16 maja 2011

Ograniczenie spożywania soli nie chroni przed nadciśnieniem!


Źródło: www.sxc.hu
Do niedawna uważano, że ograniczenie spożywania soli nie chroni przed nadciśnieniem tętniczym krwi. Okazuje się, że dzieje się zupełnie odwrotnie. Osoby, które  swoim jadłospisie stronią od soli znacznie częściej umierają bowiem na zawały serca oraz udary mózgu. Tak właśnie wykazały zaskakujące badania belgijskich naukowców. 

Od wielu lat lekarze i specjaliści apelują o zmniejszenie spożycia soli. Dzieje się tak również w Polsce. Zaleca się, aby nie jeść więcej niż 5g tego składnika dziennie. Wydaje się to jednak irracjonalne jeśli weźmiemy pod uwagę najnowsze badania naukowe.  Profesor Jan Staessen z Uniwersytetu w Leuven w Belgii na łamach "The Journal of the American Medical Association" mówi o tym, iż jego badania nie popierają dążenia do ograniczenia spożycia soli przez wszystkich ludzi. Jego zdaniem wyniki badań wskazują, iż jest to wręcz niekorzystne. W badaniach wzięło udział 3 681 Europejczyków. W chwili, gdy rozpoczęto obserwację pacjentów żaden z nich nie cierpiał na choroby z grupy sercowo-naczyniowych. Dwie trzecie z nich nie borykało się również z nadciśnieniem. Same badania trwały natomiast 8 lat. Uczestników podzielono na trzy grupy. W pierwszej z nich umieszczono osoby, które spożywały zaledwie 2.5 g. soli dziennie. Z kolei druga grupa obejmowała tych, którzy spożywali 3.9 g. tego składnika. Ostatnią grupę stanowili natomiast uczestnicy, którzy spożywali 6 g. soli dziennie. Każdą z osób biorących udział w badaniu przebadano za pośrednictwem analizy moczu na zawartość sodu. Badanie takie jest bardziej wiarygodne ponieważ pozwala stwierdzić rzeczywistą ilość spożytej soli. Należy bowiem zwrócić uwagę na fakt, że sól nie tylko dodajemy do przyrządzanych przez nas potraw ale także znajduje się ona w gotowych produktach.  

Ograniczenie spożywania soli nie chroni przed nadciśnieniem! – część druga

Źródło: www.sxc.hu
Po ośmiu latach obserwacji prowadzonych przez profesora z belgijskiego Uniwersytetu u co czwartej osoby, która nie miała nadciśnienia choroba ta rozwinęła się. Niemniej jednak częściej chorowali bynajmniej nie Ci, którzy spożywali największą ilość soli.

Choć u osób, które spożywały większą ilość soli faktycznie stwierdzono większe niż na początku badań ciśnienie rozkurczowe, to w dalszym ciągu było ono prawidłowe. Osoby, które w swoim jadłospisie miały potrawy oraz produkty, które zawierały większą ilość soli miały również ciśnienie większe o 1,71 mmHg wraz z każdym 2.5 g tego składnika.  Najwięcej zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych zauważono natomiast u tych pacjentów, którzy spożywali mniej niż 2,5 g soli dziennie. To naprawdę zaskakujące! W grupie tej zmarło aż 50 osób. Z kolei w drugiej grupie odnotowano tylko 24 zgony (czyli o połowę mniej). Wśród tych, którzy spożywali najwięcej soli stwierdzono natomiast tylko 10 przypadków śmiertelnych. Dietę małosolną powinno się zatem zalecać tylko tym osobom, które już borykają się z problemem nadciśnienia lub też mają kłopoty z sercem. Jest ona odpowiednia także dla tych, którzy wcześniej już chorowały z tego powodu. Z kolei jeśli  chodzi o ludzi zdrowych to zmniejszenie spożycia soli nie ma dla nich większego znaczenia. Wyniki badań belgijskiego specjalisty wspiera dr Micheal Alderman z Albert Einstein College of Medicine, wydawca magazynu poświęconego właśnie tematyce nadciśnienia. On również podkreśla fakt, iż literatura naukowa w kwestii wpływu doli na nadciśnienie wcale nie jest do końca jednoznaczna.

04 maja 2011

Dieta, która urozmaici wasze życie intymne

Źródło: www.sxc.hu
Wszyscy dobrze wiemy, że to co spożywamy ma ogromny wpływ na całe nasze życie. Po pierwsze wpływa na samopoczucie oraz nasze nastawienie do życia. Po drugie natomiast stanowi główny czynnik wspomagający nasze zdrowie oraz dodający nam sił witalnych. 


Wiadomo także  nie od dziś, że niektóre składniki i potrawy zwiększają również popęd płciowy. Warto dowiedzieć się więcej na ten temat ponieważ dzięki diecie bogatej w tego typu afrodyzjaki możesz wpłynąć znacząco na wasze życie intymne i urozmaicić je w dużym stopniu. Według poczynionych niedawno badań najlepszymi afrodyzjakami są żeńszeń koreański oraz szafran. Żaden inny składnik taki jak ekstrakt z muchy hiszpańskiej czy ambra lub wydzielina z przewodu pokarmowego kaszalota, które dotychczas uznawane były za najsilniej działające afrodyzjaki nie dają takich rezultatów jak żeńszeń oraz szafran. Warto zatem zaopatrzyć się w nie  i dodawać do potraw, szczególnie wówczas, gdy mamy zamiar przygotować romantyczną kolację. Należy przy tym również wspomnieć, że składniki te mają niesamowity aromatyczny zapach i doskonale ubarwiają daną potrawę nadając jej niepowtarzalnego charakteru. W związku z tym warto rozważyć jej wykorzystanie nawet wówczas, gdy nie myślałeś o tym, żeby poprawić jakość waszego życia intymnego. Żeńszeń oraz szafran to również bardzo zdrowe składniki, które poprawiają pamięć i koncentrację i pozytywnie wpływają na wiele naszych organów. W związku z tym naprawdę warto się w nie zaopatrzyć.

Dieta, która urozmaici wasze życie intymne – część druga


Źródło: www.sxc.hu
W poprzedniej części artykułu wspomnieliśmy o działaniu żeńszenia oraz szafranu jako najsilniejszych afrodyzjaków. Powiedzieliśmy również o ich ogromnym wpływie na cały organizm oraz ciekawym i nieszablonowym smaku, który nadaje potrawą niespotykanego wyrazu. Warto jednak wspomnieć również o badaniach, które dowodzą działania tych składników. 

Nad afrodyzjakalnym działaniem żeńszenia oraz szafranu badania poczynili kanadyjscy uczeni z University of Guelph w Ontario. Przenalizowali oni dziesiątki rozmaitych badań nad substancjami pochodzenia roślinnego i zwierzęcego, po to, aby sprawdzić czy mają one jakikolwiek wpływ na nasz popęd seksualny. Okazało się jednak, że bardzo popularne w niektórych regionach świata afrodyzjaki takie jak preparaty z rogów nosorożca czy też penisów tygrysa nie mają szansy bytu. Badania wykazały bowiem ich znikome działanie na popęd seksualny. W związku z tym ich stosowanie to tylko mit, który funkcjonuje od zamierzchłych czasów. Okazało się natomiast, że znacznie bliższe człowiekowi składniki mogą w znaczący sposób urozmaicić jego życie seksualne. I tak właśnie za przydatne w miłosnych uniesieniach uznano żeńszeń koreański oraz szafran. Metaanaliza badań wykazała bowiem, że pierwszy z wymienionych składników podnosi libido zarówno u kobiet jak i mężczyzn. Co ważne pomaga on również w zaburzeniach erekcji. Kanadyjscy badacze widzą w nim ogromny potencjał. Niemniej jednak, żeby móc mówić o naukowo udowodnionej skuteczności konieczne są dalsze badania, które mogłyby jednoznacznie potwierdzić działanie tego składnika.

Dieta, która urozmaici wasze życie intymne – część trzecia


Źródło: www.sxc.hu
W poprzedniej części artykułu mówiliśmy o ogromnym działaniu żeńszenia koreańskiego na potencję zarówno kobiet jak i mężczyzn. Co ważne składnik ten pomaga nawet przy zaburzeniach erekcji! Warto jednak powiedzieć coś więcej na temat drugiego afrodyzjaku, który ujęty został w badaniach kanadyjskich naukowców. 

Szafran testowano przede wszystkim na zwierzętach. Zaobserwowano, że po jego podaniu szczurom częstotliwość erekcji została znacznie zwiększona. Badania kliniczne wykazały natomiast, że u mężczyzn, którzy mają problem z zaburzeniami erekcji substancja ta może pomóc w ich zażegnaniu. Niemniej jednak znacznie skuteczniejsza od niego jest viagra, która uważana jest za pierwszy lek na impotencję. Dlatego też nie mówi się o działaniu szafranu. Warto wiedzieć, że libido poprawiają także inne przyprawy, które możemy na co dzień stosować w naszej kuchni. Należą do nich m.in.: goździk, gałka muszkatołowa, imbir i czosnek. Niemniej jednak ich działanie jest znacznie słabsze niż działanie opisanego wyżej szafranu. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż przyprawa ta już w starożytnej Grecji była bardzo często wykorzystywana w lecznictwie. Oprócz podgrzewania miłosnej atmosfery pomocny był on m.in. przy leczeniu następujących dolegliwości: złe samopoczucie, bezsenność, katar oraz kaszel. Przeprowadzone niedawno badania potwierdziły również jego antydepresyjne działanie. Szafran zwiększa stężenie serotoniny i dopaminy w ośrodkowym układzie nerwowym, przez co poprawia nastrój i rozwesela. Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Teheranie twierdzą wręcz, że jego skuteczność w leczeniu depresji jest porównywalna z działaniem najczęściej wykorzystywanych do tego celu medykamentów.

Dieta, która urozmaici wasze życie intymne – część czwarta

Źródło: www.sxc.hu
W poprzednich częściach artykułu opisaliśmy niesamowite działanie szafranu oraz żeńszenia koreańskiego na potencję oraz libido. Warto jednak powiedzieć o jeszcze jednej substancji, która zdecydowanie może podnieść temperaturę w waszej sypialni. Jest nią johimbina, alkaloid pozyskiwany z tzw. drzewa lekarskiego występującego w Afryce od Kamerunu po Kongo. 

Działanie johimbiny potwierdziły badania, w trakcie których pacjentom podawano w kroplach na kilka minut przed stosunkiem ten właśnie preparat. Zwiększa on ukrwienie narządów płciowych, przez co przyjemność z seksu staje się jeszcze większa. Potwierdziło to 9 badań, jakie przeprowadzono w ostatnich dwóch dekadach. Niemniej jednak stosowanie tej substancji niesie ze sobą spore ryzyko wystąpienia działań niepożądanych. Wśród nich wymienić możemy m.in. groźne napady epilepsji. W niektórych sytuacjach może ona wręcz doprowadzić do zgonu pacjenta.  Bardzo szkodliwe działanie wykazuje również wyciąg z hiszpańskiej muchy, który również uważany jest za skuteczny afrodyzjach. Tak naprawdę jego skuteczność jest bardzo przereklamowana, a biorąc pod uwagę skutki uboczne z  zażycia tego typu substancji okazuje się, że znacznie lepiej i bezpieczniej zmienić swoją dietę i wprowadzić do niej kilka afrodyzjakalnych potraw.  Smaczna kolacja oraz deser znacznie bardziej was pobudzą niż sztuczne substancje, które dodatkowo jak widać wiążą się z poważnymi skutkami ubocznymi.

29 kwietnia 2011

Zdrowe kiełki


Źródło: www.sxc.hu
Mało kto z nas wie, że kiełki są najbogatszym w witaminy i minerały produktem spożywczym. Są one niezwykle zdrowe. Dostarczają nam wielu cennych witamin i mikroelementów, które pomagają w codziennym funkcjonowaniu organizmu. Jeśli więc masz problemy zdrowotne, czujesz się osłabiony i nie masz energii do życia, to zdecydowanie powinieneś je włączyć do swojej diety. 

Zrównoważony program żywieniowy, to taki który przede wszystkim dostarcza nam wszystkich składników, które są nam potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Nie należy jej bynajmniej mylić z drastycznym odchudzaniem, w czasie którego dochodzi do wyjałowienia organizmu i jego ogólnego wyniszczenia. Zróżnicowany program żywieniowy jest bogaty w witaminy i mikroelementy, ale wolny od substancji, które negatywnie wpływają na naszą wagę oraz samopoczucie. Jeśli planujesz dietę i chciałbyś, aby była ona dla Ciebie naprawdę zdrowa to warto, abyś wprowadził do niej kiełki. Ich wartości odżywcze zostały odkryte  tysiące lat temu w Chinach. Dzisiejsze badania potwierdzają tylko ich niesamowicie pozytywne działanie na nasz organizm. Jest to prawdziwa skarbnica żywych witamin, minerałów oraz białek a także enzymów. Ponadto wykazują one również właściwości lecznicze oraz profilaktyczne dla naszego zdrowia. Kiełki zwierają m.in. bardzo dużą ilość potasu, żelaza, magnezu i innych użytecznych dla organizmu substancji.